zawsze panikuję, czasem mniej, czasem więcej. zawsze lubię mieć informacje, tak po prostu, może kiedyś się przydadzą. zawszę sprawdzam ludzi, którzy są w obrębie moich bliskich. zawsze zdobywam na nich namiary - numery telefonów, adresy, w miarę możliwości poznaję osobiście, w niektórych przypadkach kontroluję na Facebooku. jak wszyscy dobrze wiemy, to właśnie Facebook w dzisiejszych czasach jest w stanie dać nam najwięcej informacji.
i choć piszę, że zawsze - raz tego nie zrobiłam. raz.
zniknęła mi siostra. małolata, pstro w głowie, która miała i ma nadal do czynienia z rzeczami i substancjami, których mi nie dane było nigdy poznać, po prostu mam trochę więcej oleju w głowie. przez to też nigdy nie wiem, co mogłoby się jej stać, co mogłoby wpaść jej do głowy. nie wiem nic, bo sama nigdy nie byłam w jej sytuacji, a ona pod różnymi wpływami.. nie kontroluje rzeczywistości.
zero kontaktu, telefony wyłączone.
informacja o tym rozpieprzyła mi wszystko - naukę, sen, nerwy. już nawet nie mam co palić. tylko dlatego, że moje zawsze właśnie dzisiaj zawiodło. kilka minut temu, po paru godzinach ją odnaleźli. nic ponadto nie wiem. i jeszcze czuję tę panikę, ból głowy, roztrzęsione ręce, bo choć nie rodzona siostra, kocham jak własną.
powiedzcie jak bardzo zdarzyło Wam się odczuć bezradność? jak? moją dzisiejszą nie mogę porównać z niczym, co zdarzyło się wcześniej. tak, i teraz w końcu mogę egoistycznie pisać, jak bardzo to JA ucierpiałam, bo ostatnie sekundy, minuty i godziny były najdłuższymi w moim życiu i liczyła się ONA.
no i puenta:
NIGDY, ale to NIGDY niczego nie ignoruj. nawet, jeśli wydaje Ci się, że to nic szczególnego, że szkoda na coś czasu, choć za każdym poprzednim razem całe Twoje działanie było 'jakby co'.
wiecie, co chcę napisać, prawda?
właśnie wtedy, kiedy coś zignorujecie, stanie się to, czemu moglibyście zapobiec, gdybyście i na to zwrócili uwagę.
ironia losu? zawsze tak jest.
Wiem jak smakuje bezradność, taka w najczystszej formie. Gdy myślisz co mogłaś zrobić, a tak naprawdę mogłaś niewiele. I masz rację, nigdy nie powinno się ignorować słów, sytuacji, które wydają nam się zbyt abstrakcyjne, by mogły się spełnić. Ale nawet gdy ich nie zignorujemy, może przyjść ogromna bezradność. Nie zawsze mamy bezpośredni wpływ na pewne zdarzenia, bo inni ludzie również mają wolną wolę i zazwyczaj i tak zrobią to, co uważają za słuszne.
OdpowiedzUsuńfakt, czasem nie pozostaje nic innego prócz komfortu psychicznego.
Usuń